Poniżej znajdziecie odpowiedzi na pytania dotyczące mojej twórczości, które były mi zadawane wielokrotnie od momentu pierwszej publikacji mojej pracy w Internecie. Zachęcam do zadawania kolejnych, chętnie na nie odpowiem.

1. Co oznacza Ilojleen?
Za tym nickiem, którym obecnie posługuję się niemal wszędzie w Internecie, nie ma się żadnego ukrytego znaczenia. To tylko imię jednej z postaci z mojego opowiadania fantasy, wymyśliłam je na wzór imion elfów J.R.R.Tolkiena. Gdy zakładałam profil na DeviantArcie, zastanawiałam się nad jakimś pseudonimem, którego mogłabym używać na tej stronie i mój wybór padł na "Ilojleen", które spodobało mi się od razu po jego wymyśleniu, choć pierwotna pisownia wyglądała następująco: Ilojleén. To słowo wymawia się dokładnie tak, jak jest napisane :)

2. Od kiedy rysujesz? Czy po Twoich pierwszych pracach było widać, że masz talent?
Od dzieciństwa sięgałam po kredki, ołówek, farby.
Plastyka była moim ulubionym przedmiotem, dostawałam dobre oceny za swoje prace, ale nie przywiązywałam do tego jakiejś wagi. Najczęściej były to jakieś dziecięce bazgroły z wyobraźni, portrety członków rodziny, zwierzątka oraz to, co kazano mi przygotować do szkoły... ;) Zaś "na poważnie'" rysuję od jesieni 2002r. i od tamtej pory nie rozstaję się z ołówkiem. Ze swoich pierwszych "poważnych" rysunków byłam zadowolona, ale jak na nie patrzę teraz, chce mi się śmiać ;) Wiem jednak, że warto było bazgrolić, bo teraz wychodzi mi to lepiej. Szybkie postępy w rysowaniu zależą mimo wszystko od indywidualnych zdolności i czasu poświęconego na rysowanie. Moje motto: praktyka czyni mistrza. Naprawdę! Poniżej dowód w postaci porównania prac z 2002/2003 i 2011 roku :)

3. Ile godzin dziennie/dni w tygodniu rysujesz?
Różnie. Jednego dnia rysuję godzinę lub kilka, innego tylko kwadrans, a potem przez tydzień, a nawet dwa zdarza mi się nie brać ołówka do ręki [choć uważam, że dzień bez rysowania to dzień stracony ^^]. Rysuję jednak na tyle długo, by móc stwierdzić, że w miarę regularna systematyczność oraz cierpliwość to to, co stanowi ważną podstawę w doskonaleniu zdolności :)

4. Czy ukończyłaś jakąś szkołę plastyczną, albo chodziłaś na kursy?
Nie, jestem w pełni samoukiem. Moi rodzice potrafią dobrze rysować, ale wcale nie mi nie pomagali, nie instruowali, etc., aczkolwiek... może geny miały w tym swój udział? ;)
Nie korzystałam również z żadnych poradników ani tutoriali zamieszczonych na Internecie - rysowałam już od prawie 5 lat, kiedy uzyskałam stały dostęp do Internetu, a jeszcze trochę czasu minęło, zanim natrafiłam na różne instrukcje, porady, kursy rysunku itp. Mimo to, nie zaczęłam z nich korzystać, ani nadal tego nie robię. Czasem czytam z ciekawości, ale generalnie wolę sama doskonalić swój warsztat :)

5. Wybierasz się na ASP?
Nie. Nie przyjęliby mnie! :) Brak mi wszechstronnych umiejętności. Wykazuję ukierunkowanie przede wszystkim w posługiwaniu się ołówkiem i fotorealistycznym portretowaniu, więc na taką uczelnię się nie nadaję. Szczerze mówiąc, słabo mi idzie rysowanie z natury ;)
Ponadto cenię sobie wolność tworzenia i nie lubię, gdy narzuca mi się temat pracy oraz technikę, więc nigdy nie miałam nawet ochoty studiować na ASP.

6. Jakimi przyborami się posługujesz?
Używam:

  • ołówków Koh-I-Noor serii 1860, o miękkości od H do 6B [seria 1860], 7B, 8B [seria 1500] do portretów [najczęściej F, B, 2B, 3B i 4B];
  • kredek Faber-Castell Polychromos, zestaw 120 kolorów;
  • kredek Derwent Coloursoft, zestaw 72 kolorów;
  • kredek Derwent Artists, ok. 30 kolorów;
  • kredek Derwent Drawing, zestaw 24 kolorów;
  • kredek Koh-I-Noor  seria 3818 [pochodzących... z istniejącej kiedyś Czechosłowacji!], 48 kolorów;
  • kredek Koh-I-Noor seria 3800 - zestaw 48 kolorów oraz zestaw 24 kolorów portetowych;
  • kredek Koh-I-Noor Magic, zestaw 12 kolorów;
  • kredek Faber-Castell Eco, zestaw 36 kolorów;
  • pojedynczych kredek innych firm;
  • zestawu Derwent Sketching Collection 38;
  • tuszu w kredce Derwent Inktense, 24 kolory;
  • ołówków wodorozpuszczalnych barwionych Derwent Graphitint, 24 kolory;
  • pasteli Koh-I-Noor [zestaw 36 kolorów] w sztyfcie;
  • pasteli Koh-I-Noor [zestaw 48 kolorów] w ołówku;
  • pojedynczych pasteli w ołówku CretaColor;
  • kredek akwarelowych Koh-I-Noor Mondeluz, zestaw 24 kolorów
  • kredek akwarelowych Koh-I-Noor Progresso, zestaw 12 kolorów + 1 dodatkowy kolor
  • kilka pojedynczych kredek zwykłych i akwarelowych z innych firm;
  • kompletu 12 akwarelek Euroclass;
  • zwykłej gumki do mazania firmy Factis, gumek chlebowych Koh-I-Noor i Faber Castell oraz rzadziej innych gumek;
  • białego żelopisu Sakura Gelly Roll;
  • białego markera akrylowego Derwent Graphik;
  • blendera Derwent do kredek;
  • wiszera [tylko do rozmazywania czarnego tła];
  • pisaka kreślarskiego Faber Castell Ecco Pigment Permanent 0.2, 0.5;
  • zestawu 25 cienkopisów Stabilo Point 88;
  • czarnego i białego tuszu kreślarskiego Koh-I-Noor;
  • białej ekoliny Talens;
  • pisaków Kuretake Art & Graphic Twin, 14 kolorów
  • białego, srebrnego i złotego markera olejowego Pen Touch 0.7;
  • płynu maskującego Renesans;
  • różnych pędzelków firm Restaurohouse, Kolibri, Milan i innych;
  • linijki i metalowej temperówki.

Pełen opis przyborów można znaleźć na moim blogu.

7. Na jakim papierze rysujesz?
Prace wykonane kredkami albo ołówkami wykonuję na najzwyklejszym papierze z najzwyklejszej drukarki ;) Gramatura - 80. Ważne, by nie był zbyt "bielutki" i śliski. Do rysunków pastelowych na czarnej kartce używam papieru Canson lub Fabriano. Do malunków akwarelowych służy mi papier Canson o gramaturze 250. Posiadam też kremowy papier Fabriano Schizzi [90g] oraz pojedyncze kartki papieru różnych firm.

8. Gdzie kupujesz przybory?
W trzech sklepach plastycznych Krakowa: Tuluz, ul. Asnyka 6,  Szał dla plastyków [ul. Pijarska 2] oraz Storm [Plac Matejki 7].


9. Jaki masz skaner?
Epson Perfection V10.

10. Twoje miejsce 'pracy'?

Moje narożne biurko :)
Rzadko rysuję wieczorami, przy sztucznym oświetleniu. Preferuję światło dzienne. Kiedy jednak zdarza mi się rysować wieczorami, tak właśnie wygląda moje biurko. Od rana z każdą godziną rozrasta się na nim bałagan, stąd dwa kubki, jeden pusty, drugi z herbatą :D Ale ponoć głupi potrzebuje porządku, a geniusz jest w stanie zapanować nad chaosem.
Cóż, mnie to panowanie często nie wychodzi, co widać po zdjęciu :D

11. Jak uzyskujesz realistyczny efekt swoich portretów?
Uprawiam czarną magię podczas pełni księżyca :D
Ciężkie pytanie, na które nie da się odpowiedzieć tak ot, w kilku słowach, choć rysowanie w fotorealistycznym stylu po tylu latach ćwiczenia wreszcie przychodzi mi stosunkowo łatwo. Na pewno ważne jest, by zwracać uwagę na każdy, nawet najmniejszy detal, jeśli rysuje się ze zdjęcia/innego rysunku. Osobiście staram się nie przegapić nawet najmniejszego szczegółu. Podobieństwo portretowanej postaci/przedmiotu to też istotna sprawa. Należy także używać ołówków o różnej miękości, by takim miękkim grafitem nadać pracy kontrast i głębię. Im więcej czerni, a mniej jednolitych szarości, tym większy realizm. Liczy się też perspektywa i odpowiednie proporcje, a także dobrej jakości, duże zdjęcie.

12. Jak długo zajmuje Ci narysowanie portretu?
Zależy to od zdjęcia, czy jest proste, czy skomplikowane, czy jest dużo detali, czy nie; jak również od formatu kartki. Jednak moja praca zawsze zajmuje mi od kilkanastu do kilkudziesięciu godzin. Mój rekord: 75 godzin [rysunek They give me eargasms]. Jeśli chodzi o portrety białym pastelem lub białą kredką na czarnej kartce papieru, zajmują mi one średnio od 1 - 4 godzin.

13. Rozmazujesz ołówek?
Do 2007 roku rozmazywałam całe cieniowanie na twarzach i ubraniach, potem tylko małe obszary [do 5% rysunku]: częściowo palcem [celowo], częściowo nadgarstkiem [przez przypadek ;)]. Teraz całkowicie zaprzestałam rocierać grafit, za wyjątkiem rozmazywania czarnego tła wiszerem.

14. Używasz jakiejś metody do przeniesienia na kartkę tego, co widzisz na zdjęciu?
Używam oczu i linijki :) Pomocne jest także zdjęcie wydrukowane w tym samym formacie, co kartka, na której rysuję.

15. Czy używasz jakiegoś programu komputerowego, żeby Twoje rysunki wyglądały lepiej?
Odpowiem na to pytanie w sposób następujący: i tak, i nie.
Używam programu komputerowego, by usunąć pyłki, które, zalegając na wewnętrznej szybce skanera, skanują się razem z rysunkiem. Ponieważ mój skaner [jak każdy inny] lubi "zjadać" cienie i rozjaśniać szarości, które stają się bardziej białe lub znikają, zdarza mi się przyciemnić moje portrety w Gimpie lub Photoshopie, zmienić kontrast lub poziomy,ale tylko trochę, po to, by wyglądały jak oryginał. Nie "podrasowuję" ich do tego stopnia, by skan prezentował lepiej, niż oryginalny rysunek. Odradzam stanowczo tego typu poprawianie skanu! Wydaje mi się to nieuczciwe, by pokazywać poprawione w Photoshopie prace, które mogą prezentować się znacznie lepiej po takiej manipulacji. To oszukiwanie tych, którzy oglądają Wasze prace... Poza drobnymi "zabiegami kosmetycznymi", nie używajcie programu graficznego, bo oszukujecie też... siebie ;)

16. Jak robisz te białe cienkie pojedyncze włoski na portretach?
W bardzo prosty sposób! Wystarczy do tego zwykła gumka do mazania i nożyk [choć niekoniecznie]. Cała sztuczka polega na oderwaniu/odcięciu części gumki tak, by powstała z jej boku ostra krawędź. Następnie, używając tego kawałka gumki, "rysujecie" krawędzią linię, zupełnie jak ołówkiem. Instrukcję ze zdjęciami znajdziecie tu.

17. Jak długo muszę ćwiczyć, żeby rysować jak Ty? 
To kwestia bardzo indywidualna. Jedni w przeciągu 2 lat mogą nauczyć się rysować tak, jak ja w 12 lat, inni mimo tej samej ilości praktyki nigdy nie dojdą do podobnego poziomu [np. ze względu na złej jakości przybory]. Nie mówię jednak tego, by zniechęcić początkujących. Ważne jest, by do rysowania mieć odpowiednie nastawienie. Jeśli ktoś chce się szybko nauczyć się rysować na dobrym poziomie, nie ma to sensu i powinien poszukać innego hobby. W gonitwie, której celem jest jak najszybsze doskonalenie umiejętności nie ma przyjemności! Osobiście kocham długimi godzinami siedzieć nad jednym rysunkiem i dopieszczać go do tego momentu, kiedy uznam, że nie jestem w stanie już nic zrobić lepiej [mimo, że tak naprawdę się da! :D]. Potem nie zabieram się za kolejną pracę z myślą: "teraz muszę zrobić postęp!", tylko rysuję, a cierpliwe, regularne ćwiczenia "na luzie" same dają efekt: coraz lepsze rysunki. I wówczas, bez względu na niezliczone godziny pracy, na wzloty i upadki, przychodzi radość. Radość świadoma, że wygrało się bitwę, a nie gonitwę :)

18. Czy mogę przerysować któryś z Twoich rysunków?
Tak, nie mam nic przeciwko, jeśli on jest po prostu przerysowanym zdjęciem. Jeśli chodzi o przerysowywanie tych prac mojego autorstwa, które w moim wykonaniu nie były zwykłym przekopiowaniem fotografii, a czymś więcej, byłabym wdzięczna za umieszczenie pod swoją pracą adnotacji, że Twój rysunek był wzorowany na/inspirowany moim [jeśli chcesz umieścić go w Internecie]. Mam na myśli rysunki typu Ian Somerhalder jako Damon czy Prawdziwa Skrzypaczka. Wiem, że przypadku podobizny Iana pomysł z czerwonym okiem nie był zupełnie autorski - przecież to w serialu The Vampire Diaries, gdy Ian/Damon chciał kogoś ukąsić, jego oczy zmieniały się na czerwone, a pod nimi pojawiały się żyły. Jednak narysowanie takich wampirzych oczu na portrecie wzorowanym na zdjęciu, gdzie oczy Iana były całkiem normalne, ludzkie, było moim pomysłem. O co mi się "rozchodzi"? Po prostu przykro mi widzieć, jak inni zbierają laury "za błyskotliwy pomysł", który należał do mnie. Wierzę, że każdy czułby się podobnie w takiej sytuacji. Wystarczy tylko napisać: inspirowane rysunkiem Ilojleen, naprawdę :)

19. Czy mogę skopiować którąś z Twoich prac lub tutoriali i umieścić na moim blogu/stronie/etc. ...?
Szczerze mówiąc, wolę sama umieszczać na Internecie moje rysunki, bo wiem, gdzie się znajdują i mogę je usunąć w dowolnej chwili. Jednak jeśli komuś zależy na opublikowaniu mojej twórczości na stronie poświęconej sztuce, rysunkom czy albo po prostu chce zareklamować ją, będzie mi bardzo miło i oczywiście się zgodzę :) Jednak proszę dać mi znać za pośrednictwem maila - chciałabym wiedzieć, gdzie będą umieszczone moje prace - albo przynajmniej podać linka do którejkolwiek z moich stron/blogów. Skopiowanie ich bez mojej zgody i bez podania linku, jak również wszelka modyfikacja, będzie stanowić naruszenie praw autorskich, zwykłą kradzież. Za to adres mojej strony, bloga, Facebookowy fanpage można rozpowszechniać, gdzie tylko się da :)


20. Czy narysujesz coś dla mnie nieodpłatnie i będę mógł dostać tę pracę?
Przykro mi, ale nie, ponieważ czas jest dla mnie niezwykle cenny, a stworzenie jakiejś pracy, np. portretu zajmuje mi wiele godzin, od kilkunastu do kilkudziesięciu. Zdarza się, że nie mam czasu rysować dla samej siebie, tak więc nie znajdę go, by tworzyć na prośbę obcej osoby. Rysuję za darmo tylko dla znajomych. Mam nadzieję, że to zrozumiałe :)
 
21. Czy mogłabyś narysować [wstaw dowolne imię gwiazdy]?
Niestety nie :( Kiedy nie wykonuję zleceń, zajmuję się rysowaniem tylko tych znanych osób, które darzę sympatią. Dzięki temu mogę czerpać radość z mojej pasji :)

22. Mogę zlecić Ci coś do narysowania?
Chwilowo przestałam rysować na zamówienie.


23. Czy uważasz się za artystkę, a to co robisz za sztukę?
Nie uważam się za artystkę, jeśli mówię na siebie "artystka" - to nie na poważnie. Nazywam się raczej dziewczyną, która w miarę przyzwoicie potrafi posługiwać się ołówkiem, względnie "artystką - amatorką". A takich osób jak ja jest wiele. Artysta jest wybitny, kreatywny, nietuzinkowy, tworzy dzieła w swojej głowie, myśli przelewa na płótno/kartkę, rzeczywistość służy mu za kanwę tego, co powstanie i co można będzie nazwać dziełem artysty. Może opierać się na fotografii, ale musi być w tym koncept, pewna idea, jakość wykonania; artysta po prostu powinien posiadać pewną percepcję i talent. Z drugiej strony, prawdziwi artyści na początku też "kopiowali rzeczywistość"
[np. Pablo Picasso], jak ja, a potem zaczęli realizować swoje wizje. Może i na mnie kiedyś przyjdzie czas? ;) Taką mam nadzieję. Jeśli zaś chodzi o sztukę... Na pewno nie jest nią dla mnie jakże znany czarny kwadrat na białym tle. Wielu mogę urazić tą opinią, ale jestem szczera. Dziedziną sztuki, którą najbardziej podziwiam, jest realistyczne malarstwo i rysunek.
Oczywiście doceniam [kocham! :)] też takich jak ja - rysujących portrety - to jest też sztuka... posługiwania się ołówkiem ;) Czym jest sztuka i kim jest artysta to temat-rzeka, którego na pewno nie wyczerpałam w tej wypowiedzi.

24. Czy nie myślałaś o tym, żeby rysować też coś innego niż portrety albo narysować coś z wyobraźni?
Zdarza mi się zmieniać tematykę swoich prac [np. narysować Kota], ale najczęściej tworzę portrety, gdyż kocham rysować ludzkie twarze, jest tyle możliwości... Nieskończenie, bo nawet ten sam człowiek może różnie wyglądać na innych ujęciach! I to jest fascynujące. Malowanie pejzaży czy martwej natury nigdy nie pociągało mnie i nigdy nie będzie :)
Jeśli chodzi o rysowanie czegoś, co zaczęło się tworzyć w mojej głowie... Tak, w 2011 roku wykonałam pierwszy portret całkowicie z wyobraźni: Carmen. Od dłuższego czasu odczuwam coraz większy apetyt na stworzenie czegoś własnego i coraz częściej robię szybkie szkice z wyobraźni, które - póki co w większości - trafiają do szuflady, bo jednak brak mi odwagi je pokazać. Staram się za to małym kroczkami tworzyć coraz bardziej kreatywne prace poprzez wprowadzanie do nich różnych elementów, których nie ma na zdjęciach. Przykład: Autoportret z Diabłem albo Prawdziwa Skrzypaczka.


25. Co Cię inspiruje?
Tak jak wspominałam, inspirująca dla mnie jest sama w sobie ludzka twarz. Ale skąd biorę te twarze? Pomijając zlecenia, gdzie z góry założoną mam tematykę i wygląd pracy, natchnienie najczęściej znajduję w filmach, serialach, muzyce. Często są to aktorzy, odgrywane przez nich postacie, albo muzycy, których cenię. Zdarza się też, że inspiruje mnie sam temat - oglądam film kostiumowy i pyk! - nachodzi mnie ochota na sportretowanie wiktoriańskiej damy [rysunek wciąż nieukończony, jakby ktoś się zastanawiał :)]. Czasem poruszy mnie jakaś piosenka - już w głowie mam obraz, który chciałabym przenieść na papier. Do tworzenia motywują mnie również prace innych osób - piękny, niecodzienny obraz, rysunek, szkic, czy też cudowna fotografia to kop nakłaniający mnie do chwycenia przyborów.

26. Kto jest Twoim autorytetem w dziedzinie rysunku i dlaczego?
Nie mam "idola", którego poziom umiejętności staram się osiągnąć, ale owszem, są osoby, które podziwiam. Proszę zaglądnąć do zakładki Linki pod kategorię Godni polecenia - co za utalentowani ludzie! Nie powinnam pokazywać moich prac przy niektórych z nich :) Szczególnie podziwiam Dirka Dzimirsky'ego i Armina Mersmanna.

27. Czy można wyżyć z rysowania? Opłaca się być artystą? Ile warte są prace takie jak Twoje?
Możliwość utrzymania się z rysowania to kwestia przypadku. Ludzie zajmujący się fotorealizmem jak ja, mogą zarabiać na tym marne kwoty. A czasem wystarczy, że namalujesz czarny kwadrat na białym tle, spluniesz kolorowym mlekiem na płótno, albo, mówiąc kolokwialnie, "załatwisz się" na gazetę [nie wymyślam, takie były przypadki w historii sztuki :)] i okrzykną Cię geniuszem, a zewsząd posypią się intratne propozycje. Poza tym, by być artystą, trzeba mieć powołanie, które się czuje, albo nie [zupełnie jak z powołaniem do kapłaństwa... ;)], więc postanowienie, że się nim zostanie tylko dla celów zarobkowych to moim zdaniem kiepski pomysł.
Portretuję z zamiłowania i jeśli miałabym zarabiać na życie, tworząc tylko i wyłącznie na zlecenie, to... nie widzę sensu, bo ciągłe rysowanie tego, co ktoś sobie życzy, odbiera przyjemność z tej czynności ;) Jeśli zaś chodzi o wartość takich prac, jedni nie daliby złamanego grosza za którykolwiek z moich rysunków, inni zapłaciliby wiele. Nie jestem profesjonalnym znawcą sztuki, by wyceniać sztukę - którą moje rysunki na pewno nie są.

28. Czy polecasz jaką książkę, która mogłaby pomóc początkującym rysownikom lub pomóc w próbowaniu nowych stylów?
Póki co gorąco polecam książkę Brendy Hoddinott pt. Rysowanie dla bystrzaków. Choć rysuję już kawał czasu, jestem niesamowicie zadowolona z jej posiadania, jest niedroga [34zł], a zawiera na swoich stronach pełno pożytecznych rad dla niewprawionych, ale jak i dla zaawansowanych rysowników. Polecam również książki José Maríi Parramóna, Jak rysować postacie? oraz Jak rysować portrety?. Nie wypróbowałam wskazówek zawartych w powyżej wymienionych publikacjach, ale po lekturze uznałam je za wartościowe i przydatne.

29. Co to jest gumka chlebowa? Przedłużacz do ołówków? A blender? A gramatura papieru? Ile kosztuje _____ albo _____?
Google nie gryzie ^^

30. Czy mogę wysyłać Ci zaproszenia do znajomych?
Oczywiście, z przyjemnością przyjmę je na różnych portalach, za wyjątkiem osobistego konta na Facebooku. To moja przestrzeń prywatna, z prywatnymi zdjęciami, myślami, etc., do której dostęp mają tylko znajomi i czułabym się niekomfortowo, wiedząc, że ktoś obcy przegląda mój profil... Także proszę się nie zrażać, że nie akceptuję Facebookowych zaproszeń, to nic osobistego :)

31. Czy oceniłabyś moje prace? 
Niestety muszę ograniczyć czas spędzany przed komputerem i zrezygnować z oceny rysunków ze względu na zdrowie i pracę. Chciałabym przy tym mieć też trochę czasu dla siebie, na odpoczynek, spotkania ze znajomymi etc. Proszę o zrozumienie :) Czytając mojego bloga Wskazówki dla rysujących portrety i nie tylko
można na własną rękę spróbować poznać błędy i starać się je wyeliminować :)

32. Jak można się z Tobą kontaktować? Może GG?
Za pomocą maila ilojleen@gmail.com, wiadomości prywatnych i komentarzy na portalach, na których jestem zarejestrowana :)